autor – źródło: Bludragon dragontn.blog.pl

Przez ostatnie kilka dni pracowałem do upadłego przy drzewie było to możliwe tylko dzięki regularnym ćwiczeniom Badunjin i medytacji bez których po pierwszym dniu bym leżał i płakał 🙂 Kiedy obolały nie miałem sił ćwiczyłem Badunjin odzyskując siły na przemian z 15 minutowymi sesjami medytacji. Oczywiście zaczynałem i kończyłem dzień pracy od Badunjin i medytacji by móc pracować w ogóle 🙂 Na dobitkę nocami grałem w Diablo 🙂 Oczywiście nie uniknąłem totalnego poobijania się i licznych kontuzji. Jako, że dziś miałem wreszcie dzień wolny rano poświęciłem więcej czasu na relaksację i po porannej 15 minutowej medytacji zrobiłem drugą 15 minutową sesję z mantrą długiego życia i mudrami. Okazało się to trafieniem w dziesiątkę. Od siedzenia przy komputerze miałem dużo napięć w oczach i głowie – skupiając się na pierwszej udrze i kanale centralnym w zadziwiający sposób pięknie rozpuściły się te napięcia, przy drugiej mudrze rozpuściły się napięcia w reszcie ciała i nie czuję się już obolały. Ogólnie to wszelkie zmęczenie, wyczerpanie i złe samopoczucie, dolegliwości związane jest z napięciami i cała sztuka to umieć je rozpuścić, a to wbrew pozorom nie jest takie proste, ale jak się próbuje czasami może się udać w znaczącym zakresie poprzez różne ćwiczenia i praktyki medytacyjno relaksujące. Lecznicze Badunjin stworzone przez legendarnego lekarza Hua To służy właśnie temu celowi ponieważ niemożliwe jest uwolnienie się do napięć tylko poprzez statyczną relaksację. Jednak, kiedy jesteśmy zmęczeni, pełni napięć aby osiągnąć efektywność Badunjin niezbędna jest wstępna statyczna relaksacja. Z kolei relaksacja po ćwiczeniach pozwala uwolnić się od reszty bardziej głębokich napięć i wrócić do pełni formy. Jak dowodzi moja praktyka bez ćwiczeń i relaksacji powrót do stanu normalnego zajmuje kilka dni zaś z ćwiczeniami następuje to natychmiast.
Wczoraj nie mogłem chodzić po kontuzji kolana, nie mogłem podnieść ręki bo nadwyrężyłem sobie bark i miałem kontuzję nadgarstka o innych przypadłościach nie wspominając – teraz nic mi nie dolega i jestem w doskonałej formie 🙂