Tekst Wskazań:
1. Ślubuję powstrzymywać się od zabierania życia
2. Ślubuję powstrzymywać się od brania rzeczy mi nie danych
3. Ślubuję powstrzymywać się od działania powodowanego żądzą
4. Ślubuję powstrzymywać się od kłamstwa
5. Ślubuję powstrzymywać się od brania używek powodujących rozproszenie i nieuwagę
6. Ślubuję nie mówić o błędach innych ludzi
7. Ślubuję nie wychwalać siebie i nie poniżać innych
8. Ślubuję nie kierować się chciwością, lecz okazywać szczodrość
9. Ślubuję nie wzbudzać gniewu, lecz utrzymywać umysł w harmonii
10. Ślubuję nie oczerniać Trzech Klejnotów – Buddy, Dharmy i Sanghi

Mowa Dharmy na temat Pięciu Wskazań wygłoszona przez Nauczyciela Dharmy Jakuba Pearla (obecnie Mistrza Zen Wu Bonga) na Ceremonii Pięciu Wskazań w Ośrodku Zen w Providence we wrześniu 1973 roku.

Pięć Wskazań to formalna inicjacja w życiu buddysty. Są one deklaracją wiernej, uczciwej praktyki buddyjskiej, a w głębszym sensie – wiary w samego siebie. Ślubowania te nie wyznaczają absolutnych, etycznych wzorców tego co jest dobre a co złe; właściwie mają nam pomóc w całej praktyce zen.

Wskazania, które mamy ślubować mogą być przyczyną wielu problemów dla tych z nas, którzy nie są nauczeni sumienności potrzebnej do osiągnięcia celu. Jako uczniowie zen uczymy się „siedzenia zen” znaczącego „siedzenie umysłu” na codzień. W formalnym siedzeniu na sto procent, w prawidłowej pozycji, zazwyczaj odnajdujemy samych siebie, bardziej zdolnych do kontrolowania własnych umysłów. Nasze ciało wpływa na nasz umysł. Ponadto mamy praktykę oddechu, którego Soen Sa Nim uczy nas używać w chwilach stresu. Oddech wpływa na nasz umysł i oczyszcza myśli. Utrzymywanie wskazań ma taki sam wpływ na nasz umysł jak formalne siedzenie czy praktykowanie oddechu. Wskazania mają większe znaczenie niż nam się wydaje. Prowadzą one nas do punktu, który Soen Sa Nim nazywa „umysłem przed myśleniem”. Możemy to zobaczyć idąc przez literackie znaczenie każdego z nich.

Pierwsze wskazanie – nie zabijać – to znacznie więcej niż zabijanie fizyczne innej żyjącej istoty. Prawdę mówiąc jesteśmy połączeni ze wszystkimi bytami i ze wszystkimi istotami we wszechświecie. Krzywdzić innych to zaprzeczać naszej prawdziwej naturze. Dla nas to wskazanie zawiera nie tylko – nie zabijać – ale oznacza jakiekolwiek niekrzywdzenie innych, czy to ciałem, czy mową lub umysłem. W związku z tym opowiem krótką historyjkę. Dawno temu w Chinach łowca ptaków odwiedził słynnego Mistrza Zen i powiedział: „Żyję w sąsiedniej wiosce z żoną i trójką dzieci. Jesteśmy bardzo biedni. Nie wiem jak uprawiać rolę, nie mam zawodu. Słyszałem o naukach Buddy i pragnę praktykować. Lecz nie mogę pozwolić mojej rodzinie głodować”. Mistrz Zen odpowiedział: „Nie ma potrzeby żebyś się zmieniał, tylko zrób tak: za każdym razem gdy zabijesz ptaka, zabij swój umysł. Rób w ten sposób a wszystko będzie dobrze”.

Drugie wskazanie mówi o braniu rzeczy, które nie były nam dane. To jednak coś znacznie więcej niż kradzież. Znaczy to nie pożądać rzeczy w żaden sposób, czy to materialny, psychologiczny czy duchowy. Pożądać rzeczy to być niedoskonałym. To wskazanie uczy nas akceptować samych siebie całkowicie. Żeby stworzyć całkowitą akceptację konieczne jest zdobycie stanu Buddy.

Trzecie wskazanie mówi o pożądaniu i budzi o wiele więcej pytań niż inne wskazania. Generalnie mówi ono o abstynencji od niewłaściwych seksualnych związków. Ale także zakazuje ono jakiegokolwiek działania w pożądaniu, czy to będzie jedzenie, seks czy nawet uczenie Dharmy. Kiedy nauczymy się szanować jedzenie i nie pozwolimy jedzeniu stać się wycieczką dla zmysłów, wtedy nauczymy się szanować seks. Dla mnie znaczy to: i tak jest właściwie prościej, że seks powinien bazować na wzajemnej miłości i zrozumieniu. Świadome sprowadzanie tylko do cielesności zaciemnia naszą prawdziwą naturę.

Czwarte wskazanie – nie kłamać – znaczy szczerość z samym sobą. Szczerość jest niezwykle ważna w naszej praktyce. Oszukiwać innych to oszukiwać samych siebie; oszukiwać samego siebie to stracić spojrzenie w prawdę. Dawno temu Mistrz Zen Seong-Am miał w zwyczaju otwierać okno i spoglądać na szczyty gór. Patrząc w górę krzyczał: „Mistrzu!”, patrząc w dół mówił: „Tak?”; „Zawsze bądź jasny”; „Tak”; „Nie oszukuj ludzi”; „Tak,tak!”. Więc być szczerym z samym sobą to widzieć samych siebie takimi jakimi jesteśmy naprawdę, widzieć wszystko takie jakie jest. Tak jak inne wskazania, tak i to uczy nas by zaniechać wszystkich wyobrażeń, przypuszczeń, przywiązań i być jak czyste lustro odbijające wszystkie rzeczy bez zniekształceń.

Ostatnie, piąte wskazanie mówi o braniu używek powodujących nieuwagę. Upajanie się jest tym co zaciemnianie umysłu. Dla nas jest to ważne w zen i ważne jest zrozumienie tego, nasza wielka praktyka i oddanie temu. Nasze wielkie współczucie dla wszystkich czujących istot.

Jak mamy praktykować te wskazania? Suzuki Roshi na temat wskazań powiedział, że naszą drogą jest trzymać wskazania bez przywiązania do nich. Jeden gość zapytał raz Soen Sa Nima o złamanie wskazań. Soen Sa Nim odpowiedział: „Jeśli jesteś w lesie i widzisz królika uciekającego przed myśliwym, a ten myśliwy zapyta cię, w którym kierunku uciekł ten królik, co zrobisz? Jeśli powiesz mu prawdę, królik zginie.

Czasem kłamstwo jest działaniem Bodhisattwy. Ogólnie działania nie są ani dobre ani złe. Ważnym punktem jest – dlaczego?”. Czy to działanie ma komuś pomóc, czy jest robione dla własnej korzyści? Myślę, że słowa Suzuki Roshiego i Soen Sa Nima są dobrym wstępem do umiejętności utrzymywania wskazań, innymi słowy do utrzymywania czystego umysłu. Zgodnie z Buddyzmem „dobre” i „złe” to tylko myślenie. Oświecony i nieoświecony to tylko puste nazwy. Dlaczego utrzymywać wskazania? Oto historia opowiedziana tego poranka przez Soen Sa Nima o Mistrzu Zen Mang Gongu.

Żył on w Korei, podczas gdy kraj był okupowany przez Japończyków. W tamtym czasie wielu japońskich księży i mnichów spotkało się w Korei by założyć i ustanowić ich styl Buddyzmu. Podczas konferencji, na której było 31 liderów koreańskiego Buddyzmu, wśród nich był Mang Gong, Japończycy oznajmili, że od teraz koreańscy mnisi mogą się żenić, pić alkohol i jeść mięso. Trzydziestu z koreańskich liderów zgodziło się posłusznie, ale Mang Gong odrzucił japońskie sugestie. Cytując Amithabę Sutrę powiedział: „Jeśli jedna osoba zachęca mnicha do łamania jego ślubowań, to ta osoba pójdzie do piekła. W Korei jest 7000 mnichów. Gdzie wy wszyscy pójdziecie?”.

Pierwotnie czystość i pustka. Dlaczego istnieją szczyty i rzeki? Jeśli to zrozumiesz, złamanie ślubowań nie będzie przeszkodą, jeśli nie rozumiesz i łamiesz ślubowania, polecisz do piekła jak strzała. Co możesz zrobić? W praktykowaniu wskazań, złamiemy je wiele razy. Ważne jest, żeby się nie poddawać. Łamanie wskazań jest jak spadanie w dół kiedy idziesz. Rzeczą, którą masz do zrobienia to zacząć iść od nowa i jeśli znowu upadniesz, wstać ponownie, ciągle próbując. Wskazania mają nam pomóc odciąć się od przywiązań. A kiedy to będzie zrobione, wszystkie wskazania utrzymujesz naturalnie.

Więc zadam wam pytanie. Pewnego dnia Mistrz Zen Nam Cheon przeciął kota na pół swoim nożem. Czy to działanie było dobre czy złe? Jeśli siedzisz cicho, nie jesteś lepszy od skały, ale wszystkie słowa są złe. Co możesz zrobić?
KAAATZ!!!!!!!!
Twój umysł może teraz utrzymać wszystkie wskazania. Dziękuję!

 

autor – źródło: Bludragon dragontn.blog.pl