Wiosenne porządki, o rany czas zacząć! Lubię sprzątać, lubię układać książki i ciuchy, to mnie autentycznie uspokaja… taka medytacja zen tao i co tam chcecie. Ale kuchnia, mnie przytłacza, daleko mi do „perfekcyjnej pani domu”. Wszędzie można czerpać inspirację i program ten motywuje mnie do ogarnięcia tych zakątków domu, które sprzątam niechętnie. Ale tym razem aby posprzątać kuchnię, umyć kafle, piekarnik i w koło macieju przekupiłam sama siebie… nie dość że nalałam sobie piękny kielich wina! to obiecałam sobie sandałki w crocsie i torbę… zadziałało! Raz miałam panią do sprzątania, skończyło sie tym że na gadanie przyszła moja mama i przegadała z panią całe popołudnie… zapłaciłam, zakasałam rękawy i dawaj sprzątać, nie jestem pedantką ale twierdzę że ład wpływa na nas dobroczynnie, harmonia w domu, porządek, dom pachnący to miejsce w którym chce się przebywać. I już tak mam gdy pojawiają się problemy, ja biorę się za sprzątanie to mnie autentycznie uspokaja.

Jolanta Kruszewska