weganizm, buddyzm, samobójstwo

Satyryczne pismo „Fronda” miało być podobno zhakowane, jednak niestety działa dalej. I nie tylko że działa, ale pisze straszne głupoty. Ostatnio opierając się na „Fakcie” fronda opublikowała tyleż beznadziejny co bardzo głupi artykulik
Najpierw weganizm, potem buddyzm, potem samobójstwo

„Pochodząca z Neston, w hrabstwie Wiltshire w Wielkiej Brytanii, Isabel Taylor przeszła w ostatnim czasie na buddyzm. Była zniesmaczona niesprawiedliwościami jakie są na naszym świecie. Zaczęła czytać o proroctwach w internecie. Jedno z nich mówiło, że wskutek awarii reaktora atomowego zniknie nasza cywilizacja. Chodziło o rok 2012. Dziewczyna postanowiła, że nie będzie czekać na armagedon, upadek cywilizacji, gwałty, mordy i inne podłości. Dlatego popełni samobójstwo.
http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/najpierw_weganizm,_potem_buddyzm,_potem_samobojstwo_21352

Warto żeby ignoranci z frondy jeśli już piszą o tym na czym się nie znają popytali tu i ówdzie kogo trzeba czyli tego co wie. Jednak nie zapytali, a szkodza. Bo dowiedzieli by się że buddyzm ma tyle samo wspólnego z weganizmem, co na przykład chrześcijaństwo, lub hinduizm, a nawet mniej. Buddyzm jedynie sugeruje że negatywne działania takie jak na przykład zabijanie zwierząt a jeszcze bardziej ludzi może mieć negatywne następstwa i w związku z tym należy ich dla własnego dobra unikać. I nie tyle chodzi o to aby nie krzywdzić innych istot lecz żeby poprzez krzywdzenie innych nie sprawiać krzywdy samemu sobie -to jest nie zbierać negatywnych skutków własnych działań.

Druga sprawa to zabijanie zwierząt specjalnie dla konkretnej osoby. W tym także powinno się unikać jedzenia takiego mięsa. Znowu powodem jest wyłącznie własna korzyść -unikanie negatywnych skutków. Samo jedzenie mięsa nie jest zazwyczaj czymś zakazanym ani w filozofii buddyjskiej, ani w wielu religiach i systemach wierzeń z buddyzmem kojarzonych.

Mało tego buddyzm nie jest także pacyfistyczny, a wyznawcami buddyzmu Zen byli samurajowie. Także większość wschodnich szkół i systemów walki powstała, została zmodyfikowana, lub przechowana w buddyjskich klasztorach. Skąd tego typu mity się wzięły i funkcjonują nadal zupełnie nie mam pojęcia

Jednak takich rzeczy ignoranci z frondy nie muszą wiedzieć. Bo nie byliby wtedy ignorantami. Proste. Nawet smutna historia
http://www.dailymail.co.uk/news/article-2146179/Teenage-girl-convinced-world-end-researching-doomsday-disasters-online-kills-herself.html
jest dla nich pretekstem żeby naskoczyć na buddyzm albo weganizm. Co tam morlaność i wyczucie taktu. Ale dlaczego walczą z weganizmem? Czyżby dlatego że jest przedsionkiem buddyzmu i agnostycyzmu? Jezus jeśli dobrze pamiętam nie potępiał weganizmu.

źródło: blog Zee Jop art-jop.blog.pl/

Dodaj komentarz