Tydzień pierwszy. Uwalnianie się od autopilota

  • Joga 

Znacie taką sytuację? Wchodzę po coś do pokoju , zatrzymuję się i nie wiem po co tu weszłam. Stoję zastanawiam się co tu robię i nie mogę sobie przypomnieć po co przyszłam. dopiero powrót do poprzedniego miejsca nagle olśniewa nie i już wiem. Jak już wcześniej pisałam autopilot jest bardzo przydatny choć nieraz nieoczekiwanie zawiesza się, to i tak pozostaje jednym z większych zasobów człowieka. Pozwala tymczasowo ominąć inną funkcję, mianowicie to, że tak naprawdę jesteśmy w stanie mocno skupić się tylko na jednej rzeczy na raz lub na przemian zwracać uwagę na małą ilość rzeczy. Jak po umyśle plącze się zbyt wiele informacji, pamięć robocza się przepełnia i zaczyna się nam „system zawieszać”. Utrudnia to nam podejmowanie decyzji i sprawia, że coraz słabiej orientujemy się w tym co dzieje się wokół nas. Zaczynasz zapominać, męczyć się i czuć bezradność. Przypomina to coraz większe spowolnienie pracy komputera w miarę otwierania kolejnych okien. Autopilot pozwala powiększyć pole pamięci ale tylko na chwilę – dzięki tworzeniu nawyków. jeśli powtórzysz coś wielokrotnie, umysł płynnie połączy wszystkie działania potrzebne do wykonania danej czynności.

Pamiętam z jakim trudem opanowywałam umiejętność prowadzenia samochodu, myślałam że nigdy nie ogarnę tych wszystkich czynności. Dzisiaj „lecę na autopilocie” bez większego zastanawiania się i bez problemu prowadzę rozmowy z osobami w samochodzie. Nie ulega wątpliwości, autopilot jest przydatny. Dzięki pełnej świadomości mamy nad nim kontrolę i korzystamy z tej funkcji intencjonalnie i nie pozwalamy przejmować mu kontroli nad naszym życiem.

Zaczynamy od pierwszego ćwiczenia. Pamiętacie medytację z czekoladą, ta jest podobna tylko bardziej rozbudowana.

Medytacja z rodzynką

Wyznacz sobie 5-10 minut gdy będziesz sam, by nic cię nie rozpraszało. wyłącz komórkę i przygotuj kilka rodzynek bądź innych suszonych owoców lub orzeszków, oraz coś do pisania. Twoim zadaniem będzie jedzenie w stanie najwyższej uważności. przeczytaj polecenia ewentualnie powtórz jeżeli będziesz potrzebował. Na kazdy etap poświęć ok pół minuty.

1. Trzymanie – weź owoc do ręki trzymaj z uwagą jakbyś robił to po raz pierwszy robił. poczuj jej ciężar, pozwól jej toczyć się po dłoni, poruszaj dłonią.

2. Patrzenie – pochłoń ją wzrokiem jakbyś widział ją po raz pierwszy, obejrzyj ze wszystkich stron, zaobserwuj jak rzuca cień na twoją dłoń, jakie ma zakamarki pomarszczenia, cienie. Gdzie ma ślad po ogonku, gdzie początek, gdzie koniec.

3. Dotykanie – weź ją w palce, zbadaj jej sprężystość, pougniataj, włóż między palce jak papierosa i sprawdź jakie tam masz odczucia, połóż na grzbiecie dłoni. Trochę porozcie raj na dłoni lub w palcach.

4. Wąchanie – zbliż rodzynkę do nosa z uwagą i sprawdź w którym momencie zaczynasz coś czuć. Z każdym wdechem rejestruj odczucia, czy ma jakiś zapach? Wejdź swą uwagą w te wrażenia, przymknij oczy by wyostrzyć zmysł węchu. Jeśli nie czujesz żadnego zapachu lub słaby aromat to też to zarejestruj.

5. Umieszczanie – gdy będziesz gotów to powoli z intencją włóż rodzynkę do ust. zaobserwuj przy tym, jaki ruch wykonuje ręka a jaki usta. Gdzie kładziesz ją najpierw, czy chwytasz ją zębami, czy kładziesz na języku. Nie żuj tylko badaj wrażenia powstające w jamie ustnej z samego faktu umieszczenia rodzynki na języku. Zauważ czy dzieje się coś pod językiem.

6. Żucie – powoli z uwagą zacznij ją nagryzać a następnie żuć. Rób to powoli i długo obserwując jak to wpływa na twoje odczucia i jak zmienia się jej smak w miarę żucia. Zbadaj w którym miejscu jamy ustnej odczuwasz najintensywniej smak. Jaką strukturę ma rodzynka i jak ona się zmienia w trakcie żucia?

7. Połykanie – sprawdź czy jesteś w stanie wychwycić pierwszą myśl o połknięciu jej. Zrób to świadomie i powoli obserwując co robi twój język, czy jesteś w stanie odczuć jak spływa do żołądka? Jakie wrażenia zostają w ustach, czy masz ochotę sięgnąć po następną?

8. Następstwa – pobądź przez chwilę z odczuciami, które są w tobie po zjedzeniu rodzynki, jakie masz myśli? jak jest już nie mieć rodzynki w ustach?

Teraz poświęć chwilę by spisać wszystkie wrażenia. Podziel się z nami jeżeli będziesz gotów.

Jak często zasilasz swoją uwagą zwykłe czynności? Czy coś się zmieniło dzięki skupieniu? jak odkryjesz ile można zyskać dzięki uwadze zrozumiesz jaki jest koszt braku uwagi.Płacimy najwyższą cenę rezygnując z odczuwania zmysłowego nie widząc, nie słysząc, nie czując przyjemności, które cały czas płyną obok nas jeżeli nie zasilimy ich swoją uwagą.

Rutynowe czynności, które zwykle przegapiasz

wybierz jedną z poniższych czynności w wykonuj ją przez tydzień bardzo uważnie, niekoniecznie robiąc to wolno. Bądź tylko uważny i rejestruj wszystkie odczucia.

Mycie zębów, chodzenie po mieszkaniu, picie (wybierz co to będzie: herbata, sok, kawa, woda), wynoszenie śmieci, wkładanie prania do pralki, zamiatanie podłogi, krojenie na desce. Możesz mieć swój pomysł na czynność, którą chcesz traktować z uwagą. Ja najbardziej lubię krojenie pietruszki na drewnianej desce. Za każdym razem jest to dla mnie rodzaj medytacji. potraktuj to jako eksperyment i badaj jakie masz odczucia nie starając się by było coś szczególnego. Rutynową czynność wykonuj we własnym tempie. Zauważ gdzie są wtedy twoje myśli, co robi twoje ciało przy tej czynności. W następnym tygodniu możesz eksperymentować z inną czynnością.

Jak zastosować doświadczenia z tych ćwiczeń w życiu codziennym? Wyrabiaj sobie nawyk by zacząć w pełni uważać na czynności które wykonujesz i zacząć czerpać z nich radość płynącą ze zmysłowego odbierania świata. Poczuj życie wszystkimi zmysłami i czerp radość z wdzięczności, że jest ci dane tego doświadczać. Zaczniesz doceniać swoje ciało i to w jaki sposób jest wyposażone i ile radości może ci dostarczać jeżeli zaczniesz to zauważać.

Stosuj nadal wyzwalacz z nawyku, był opisywany wcześniej. Do dzisiejszych ćwiczeń jeszcze dołączę medytację ciała i oddechu i to będziesz powtarzał cały tydzień. Medytację z rodzynką robimy raz ale wskazówki w niej podane stosuj przy jedzeniu innych przekąsek.

autor – źródło: mojadrogadosiebie.blog.pl/

Dodaj komentarz